Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 15, 2007

Komunikacja, czyli wymiana informacji. Rzecz tak powszechna, że aż zapomina się o jej znaczeniu i tym jak ona działa, a warto znać coś z czego korzystasz praktycznie cały czas w życiu prywatnym i w interesach. Z innymi ludźmi i z sobą samym.
Psycholodzy podzielili komunikację na trzy części. Są to:
- Lingwistyka, czyli słowa i ich znaczenie
- Ton głosu, czyli to jak mówisz
- Mowa ciała, czyli to jak się zachowujesz
Każda z nich jest ważna, każda ma swoje znaczenie, jednak, by się skutecznie komunikować trzeba umieć korzystać z wszystkich tych trzech elementów jednocześnie.
Ważne jest, że są one nierównoważne. Lingwistyka to 7% przekazu. Dlatego wszelkie rozmowy przez gadu-gadu, e-maile czy inne środki tylko piśmienne jest bardzo niekompletna i moim zdaniem płytka. Ton głosu to 38% co daje ogromne rozróżnienie pomiędzy jedynie 7% podczas samego słowa pisanego. Ta sama kwestia wypowiedziana innym tonem ma zupełnie odmienne znaczenie, a “nienawidzę Cię” wypowiedziane odpowiednio może oznaczać coś zupełnie innego. Szczególnie, kiedy mowa ciała, czyli 55% przekazu jest zupełnie przeciwstawna. Owo “nienawidzę Cię” wypowiedziane z uśmiechem na twarzy, otwartą pozycją ciała i przeplatane śmiechem ma zupełnie inny wydźwięk niż by na to wskazywała treść. Dlatego nawet “bla bla bla” przy odpowiednim tonie głosu i mowie ciała pozwoli przekazać informację, bez tego ułamka 7% treści.
Gdzie to Ci sie może przydać? W życiu codziennym, gdzie bardzo duże grono ludzi bierze do siebie to co słyszy zamiast obserwować i komunikować się na innym poziomie, kiedy brakuje słów. Możesz też zacząć czytać w myślach, na podstawowym poziomie, kiedy po 55% przekazu od razu rozpoznajesz czy osoba jest rozluźniona czy wściekła. Nawet kiedy mówi, że jest inaczej możesz odpowiednio zareagować, bo odbierasz też na innym poziomie. Wiedza na temat proporcji pozwoli Ci również zrozumieć, że mowa ciała to główny kanał komunikacji, który u większości ludzi działa na poziomie podświadomym i dzięki temu lepiej budować kontakt z ludźmi, których spotykasz.
Warto się tego nauczyć i popracować, by wszystkie elementy było na odpowiednio wysokim poziomie, bo wtedy możesz więcej i lepiej się porozumieć z ludźmi.
Sprawdź to.
Opublikowany w NLP | Zostaw Komentarz »
Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 15, 2007
Żyjesz w społeczeństwie otoczony przez tabuny ludzi. Są Twoimi rodzicami, dziećmi, rodziną, przyjaciółmi, nieznajomymi. Każdy z nich ma wizję na temat tego kim jesteś i do czego dążysz. Każdy uważa, że ma rację. Jednak to ty decyzja zawsze należy do Ciebie.
Niestety część ludzi decyduje się na spełnianie marzeń innych. Bardzo często jest to widoczne w relacji rodzic – dziecko, kiedy dobre dziecko słucha starszych, bo oni wiedzą lepiej jak można zrobić karierę i lepiej wiedzą co jest najlepsze dla ich dziecka. Smutne, ale prawdziwe. Jednak taka postawa ma taki szkopuł, że kiedy się realizuje marzenia innych brakuje miejsca na własne, a może się zdarzyć, że chce się być super dobrym i realizować marzenia kilku osób na raz.
Z własnego doświadczenia wiem jak to jest realizować marzenia dwóch osób na raz. Wygląda to tak, że jakieś 25% energii jest poświęcana na pierwsza ścieżkę, 25% na drugą, a pozostałe 50% to rozterki i zastanawianie się czego się na prawdę chce. Jest to kiepska strategia, bo para idzie w gwizdek. Dużo szumu i gadania, a mało rezultatów. Dodatkowo szarpany styl życia i skakanie z jednego do drugiego życia powoduje, że trudno się za cokolwiek zabrać na poważnie i to skończyć z dobrym efektem.
Jednak kiedy się przekroczy granicę i cała energia pójdzie w stronę tego co Cię kręci i interesuje jest genialny power, bo wiesz, że Ci się uda, że możesz wszystko i osiągniesz sukces. Dziecięca radość rozwoju i nauki pcha Cię do przodu i dobrze się czujesz nawet kiedy robisz więcej niż jesteś w stanie znieść, bo jest to Twoje życie i Twoja pasja. Jak mawia Anthony Robbins jest to ŻYCIE z PASJĄ. Takiego też Ci życzę, byś robił to co kochasz.
Żyj z pasją i baw się!
Opublikowany w Życie | Zostaw Komentarz »
Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 15, 2007
Czyli geneza tytułu bloga i kilka słów więcej na temat.
Czytając po raz kolejny Świat Zofii, tym razem z zamiarem ukończenia, znów najbardziej przypadł mi do gustu rozdział na temat Sokratesa. Z niego pochodzi również to zdanie. Co ono oznacza?
Oznacza, że wszystko czego się uczysz i czego chcesz się dowiedzieć zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Aby się czegokolwiek nauczyć musisz najpierw chcieć tego, by proces mógł zakończyć się sukcesem. Pamiętaj o tym. Rolą nauczyciela jest podać uczniowi materiał, który uczeń sam analizuje wg własnego doświadczenia i dotychczas zdobytej wiedzy. Nauczycielem może być równie dobrze człowiek jak książka czy Google. Podkreślam jeszcze raz, że priorytetowym czynnikiem jest nie tyle przekazanie wiedzy, co chęć jej posiadania. Prawdziwa ciekawość tematu, zagadnienia, która im bardziej nieznośna i paląca tym lepsza.
Jeśli jesteś nauczycielem, albo rodzicem, albo kimś, kto chce nauczyć ludzi czegoś dobrego pamiętaj o tym, że najpierw jest etap zainteresowania tematem, a potem dopiero faza przekazywania informacji. Jeśli uczeń jest wcześniej obeznany z tematem, albo przynajmniej słyszał od kogoś, że temat jest ciekawy to będzie się uczył o wiele wiele szybciej i pamiętał więcej niż taki, który przyszedł i słucha o czymś zupełnie dla niego obojętnym.
Przykład: polonista na wykładzie na temat budowy procesorów najnowszej generacji, albo na odwrót inżynier elektroniki na wykładzie o budowie pantofelka. Może oczywiście się zdarzyć, że osoba będzie w temacie, ale można założyć, że w większości przypadków taki wykład byłby stratą czasu i energii zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku.
Nauka to potęga, a chęć do nauki to najważniejszy czynnik w systemie edukacji. Pamiętaj o tym kiedy uczysz się nowych rzeczy i kiedy chcesz nauczyć kogoś.
Opublikowany w Blog, Filozofia | Komentarzy: 3 »