W ostatnim tygodniu wiele się wydarzyło, mało się nie wydarzyło i nauczyłem się dwóch ważnych rzeczy.
Pierwsza to że kiedy czekasz, czekasz, czekasz to w końcu umierasz. Nie koniecznie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Po prostu kiedy odkładasz decyzję na później tracisz okazję, a następna może się w ogólne nie pojawić, a to wtedy boli. Bardzo. Czasami.
Jednak kiedy boli i to bardzo boli, zaczynasz dmuchać na zimne nie popełnisz już nigdy podobnego błędu. Czasami po prostu trzega dostać po pysku, żeby móc potem wstać, zrobić unik i wygrać.
Amen.
Archiwum kategorii ‘Niezidentyfikowane’
Czasami trzeba dostać po pysku
Opublikował/a Darek Sadowski w dniu kwiecień 17, 2007
Opublikowany w Filozofia, Niezidentyfikowane, Przemyślenia | Zostaw Komentarz »
500 czyli o 200 więcej niż 300
Opublikował/a Darek Sadowski w dniu kwiecień 12, 2007
Dzisiaj odnotowałem 500 odwiedziny na blogu. Nie jest on aż taki stary, a widzę, że kilku czytelników mam. W tym miejscu ich pozdrawiam
A jako, że mam zazwyczaj nieobliczalną wenę na tematy to napisze o filmie 300.
W trailerach i reklamach przedstawiał się mi on jako epicka opowieść o męstwie i odwadze garstki Spartan w walce z tymi złymi Persami. Myślę, będzie świetny zasób do modelowania. I był. Męstwo, honor i współpraca. Jednak film mnie rozczarował. Ni to bajka ni to historyczny. Takie nie wiadomo co i cukierkowe, że aż zęby bolą. Starożytność, a wszyscy czyści, miasta pięknie wysprzątane. Sterylnie jak w psychiatryku. Druga sprawa to fantazje na temat armii Perskiej. Słonie bojowe, nosorożce i kolesie w metalowych maskach – starożytny perski GROM. Przegięcie o 300 procent. Tak samo jak piercing perskich dowódców.
Podsumowując to jeśli lubisz cukierkowe bajki z dawką krwi dla smaku to zapraszam. W innym przypadku lepiej iść na inny film, albo na pizzę.
Opublikowany w Blog, Filmy, Niezidentyfikowane | Komentarzy: 3 »
Będzie dobrze
Opublikował/a Darek Sadowski w dniu kwiecień 2, 2007
Takim zdaniem często reaguję, kiedy mam kłopoty, albo ktoś mi opowiadał o swoich. Ostatnio uświadomiłem sobie co to wszystko dla mnie znaczy.
Chodzi o to, że nawet jeśli teraźniejsza sytuacja jest zła to z biegiem czasu będzie się ona zmieniać i nawet jeśli teraz dzieje się źle to w końcu przestanie. Tym samym teraz możesz przeznaczyć, by jutro było lepsze, pomimo tego, te dzisiaj jest źle.
Przykład: wczoraj przeleciałem nad rowerem i na czole nie mam kawałka skóry, a dodatkowo uderzenie było na tyle silne, że mięśnie karku bolą i to bardzo, jednak jestem świadomy, że za jakiś czas skóra się zrośnie, mieśnie się zregenerują i będę żył dalej. Tym samym szkoda czasu na stękanie i działam dalej, może trochę inaczej z powodu kontuzji, ale dalej do przodu!
Opublikowany w Niezidentyfikowane, Przemyślenia, Życie | Zostaw Komentarz »
To COŚ
Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 25, 2007
W poszukiwaniu siebie, Daro doszedł do momentu świadomej niekompetencji. Doszedł do sytuacji, kiedy wie, że czegoś mu brakuje i chce to znaleźć.
Uświadomił sobie, że jest więźniem etykietek, które zawładnęły jego umysłem. Etykietka to nie działanie. Jego umysł jest jednak innego zdania. Jednak teraz jestem tego świadomy! TAK. Świadomość opisywana przez De Mello. Moim zdaniem genialne coś. Jedna wielka informacja zwrotna.
Jednak to coś, czego poszukuje Daro jest tym, co różni etykietki od działań. Nie jest to mówienie, jest to działanie. Jak działa Daro, kiedy działa? Wykonuje pierwszy krok, a potem dopiero myśli o drugim. Technika pierwszych kroków. Każdy jest pierwszym i jest tylko on. Jedna rzecz na raz.
Ciekawe.
Dzięki wyjściu do trzeciej pozycji percepcyjnej, gdzie jest “ja” bez emocji, uczuć i etykietek i obserwacji “mnie”, czyli Daro znalazłem możliwość zmiany. Sam.
Ciekawe.
Opublikowany w Filozofia, Niezidentyfikowane, O mnie, Przemyślenia, Życie | Zostaw Komentarz »
Świadomość i zmiana
Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 22, 2007
Czym jest? Obserwacją siebie, zauważaniem tego co się z Tobą dzieje. To wystarczy, by się zmienić, bo jedynie, kiedy jesteś świadomy siebie wiesz co robić, by się zmienić. I możesz to zrobić samodzielnie, bez wielu drogich trenerów, pomocników, leków, alkoholu, narkotyków, magii czy czegokolwiek innego. Bądź świadomy tego co się dzieje, pozwól, by przeminęło. Wtedy pojawi się zmiana.
Ważną rzeczą jest rozgraniczenie pomiędzy wiedzą a świadomością. To, że wiesz o tym, że warto żyć chwilą nic nie znaczy, kiedy cały czas jesteś zajęty czym innym. Co innego kiedy uświadomisz sobie piękno życia stojąc na krawędzi jego utraty. Wtedy jesteś świadomy. Inny przykład to czytanie i robienie. Czytanie to wiedza, robienie to świadomość. Czytanie Kamasutry, a seks to zupełnie inne doświadczenia. Pierwsze daje wiedzę, drugie jest świadomością.
Niestety obecne społeczeństwo gloryfikuje wiedzę odcinając ludzi od świadomości. Pewnie dlatego, że człowiek świadomy jest wolny i nie można go kontrolować. Sam o sobie decyduje w każdej dziedzinie życia. Jest wolny od wszelkich powiązań i etykietek. Cieszy się z towarzystwa będąc od niego niezależnym. Do szczęścia nie potrzebuje kompletnie nic. Szczęście to wolność.
Nie jest też uzależniony od sukcesów, pochwał i gloryfikacji. Tym samym jest odporny na doły, depresje, dezaprobatę itp negatywne stany, które są często powodowane jedynie brakiem sukcesów. Jest uczuciowo wolny. Nie oznacza to jednak, że jest bez uczuć. Jest ich świadomy, pozwala im trwać. Jednak nie wpływają one na to co się z nim dzieje, ponieważ dotyczą one ciała, “mnie”, a “ja” jest nieokreślone. Mówisz “Jestem przygnębiony, smutny, wesoły, podekscytowany”. Ty jesteś? Ty jesteś jedynie sobą. Człowiekiem. Reszta jest tym, co Cię spotyka. Oddziel “ja” od “mnie”.
Jeśli chcesz więcej wskazówek przeczytaj “Przebudzenie” Anthony’ego De Mello.
Obudź się!
Opublikowany w Filozofia, Książki, Niezidentyfikowane, Przemyślenia, Życie | Zostaw Komentarz »