darek sadowski

prawdziwa wiedza pochodzi z głębi

Archiwum kategorii ‘Życie’

Nie ma innej porażki niż rezygnacja

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu kwiecień 23, 2007

Kiedy coś robisz to albo Ci się to udaje albo nie. Tak to już jest. Kiedy wszystko idzie dobrze to jest fajnie, fajna kinestetyka i się dobrze czujesz. Jednak kiedy idzie w złą stronę jest czasami inaczej. Jest niefajnie, a że człowiek jest zaprogramowany tak, żeby było mu przyjemnie to może się zdarzyć że odpuszcza kiedy jest źle i chwyta się czegoś innego.
Jednak jest inna opcja. Zastanowić się jak to zrobić, żeby było ok i działać wg tego planu. Działaj z celem i pasją. Bądź sobą. Przyj ciągle do przodu, obchodź przeszkody, przeskakuj doły, a uda Ci się osiągnąć to czego chcesz. Jednocześnie patrz, słuchaj i czuj, by wiedzieć kiedy natrafia sie okazja. Bądź też ufny co do efektu, który chcesz osiągnąć.
Wiara w sukces da Ci go z nawiązką.
Baw się!

Opublikowany w Filozofia, Przemyślenia, Życie | Zostaw Komentarz »

Życie jak gra w karty

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu kwiecień 7, 2007

Każdy pojmuje życie w inny sposób. Każdy ma w tym względzie rację i wszyscy się mylą. Jak tak może być? Zastanów się sam, bo ten wpis jest o postrzeganiu życia jako gry karcianej. Poker, remik to gra karciana o której będzie ta metafora.
Zastanów się dlaczego są dobrzy gracze i słabi. Jedni cały czas wygrywają, kiedy ci drudzy przegrywają tak samo często. Jest to zjawisko stałe, pomimo, że kolejność kart jest cały czas tak samo losowa. Jak to się dzieje?
Dobry grasz gra kartami, które otrzymał. Słaby gracz myśli o tym, jakich kart nie ma, o tych jakie są mu potrzebne, o tych z jakimi by wygrał. Krótko mówiąc pierwszy dostosowuje się do warunków, a drugi ma halucynacje “co by było gdyby”.
Jeśli chcesz być dobrym graczem i wygrać swoje życie graj tym co masz w ręku. Wykorzystaj to maksymalnie i rozwijaj swoją kolekcję kart. Każda karta to umiejętność, którą posiadasz. Karty te trzymasz w dłoni swojej osobowości i grasz nimi w globalnej partii gry zwanej życie. Wygrywają nieliczni. Wygrywają Ci, którzy grają własnymi kartami. Wiedzą jakie one są i jak się nimi posługiwać i żyją coraz lepiej. Przegrywający czekają na jokera, szóstkę w Dużym Lotku, czekają, czekają i umierają. Więc żyj i naucz się grać talią, którą masz w ręku.
Przede wszystkim ją poznaj. Dowiedz się jakie karty masz w zanadrzu, jakimi możesz rozgrywać, a które wykorzystać jako atuty. Zastanów się także jakie karty warto wymienić na wyższe, a które są zbędne i twoja ręka będzie bez nich lepsza. Zbędne karty to nienawiść, lenistwo, ucieczka. Mocne karty, które warto mieć to pewność siebie, wytrwałość, dążenie do celu.
Pamiętaj też, że nie możesz mieć wszystkich kart na raz. Z ogromu talii, którą serwuje Ci wszechświat masz tylko kilka. Kiedy poznajesz coś nowego masz słabą kartę i trudno nią rozgrywać. Jednak w miarę upływu czasu i rozrywania karta staje się coraz mocniejsza aż staje się Twoim Asem. Jednak mając zbyt dużo kart zacznie Ci brakować czasu na ich wzmacnianie. Mając ich mniej, możesz szybciej nauczyć się jak z nich korzystać i jak je ulepszać, przez co kiedy staną się asami będą wspomagać rozwój nowych, które będą stawały się lepsze o wiele szybciej.
Więc graj i baw się świetnie.

Opublikowany w Filozofia, Przemyślenia, Życie | Zostaw Komentarz »

Wojna subkultur

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu kwiecień 4, 2007

Zauważyłem dzisiaj ciekawą zależność pomiędzy brudasami a dresami. Różnią się oni rodzajem słuchanej muzyki i … sposobem ubierania się i manifestowania siebie.
jedni i drudzy są szalenie wrażliwi jak się ich nazwie pejoratywnym określeniem (jak w pierwszym zdaniu), a jeśli się to zrobi publicznie to w ogóle. Przyglądając się bliżej argumentacja obu stron, by się tępić jest taka sama, a mianowicie “my jesteśmy lepsi niż wy”. Coś więcej? Raczej nie, co najwyżej szczegółowe porównanie co jest lepsze, a co gorsze. Tym sposobem zdarzają się co jakiś czas bójki, wyzywanie na ulicy itp sprawy. Kiedyś byłem tym “brudnym”, nawet powiem, że byłem godzinę temu. Teraz jestem po prostu sobą, a Daro lubi słuchać rocka, jednak ma szacunek dla innych twórców, co jednocześnie nie oznacza, że nie wyśmieje jeśli muza jest denna. Bez względu na gatunek. W każdym są perełki, w każdym są psie kupy. ważne by patrzeć całościowo, zamiast ślepego trzymania się poglądów bez względu czy są one jasne czy mroczne.
Tak się zastanawiałem czy napisać, że “dresy są silniejsi, a metale inteligentniejsi i pozostaje równowaga”, jednak to tylko różnica w tym jak ludzie spędzają swój wolny czas. Jedni nie mają co robić i ćwiczą, inni mają książki, muzykę itp sprawy. Jednak ćwicząc można odnieść sukces jak Pudzianowski, czytając można zostać Miodkiem, a muzykując można zostać Santaną.
Walcząc o pierdoły traci się czas.

Opublikowany w O mnie, Przemyślenia, Społeczeństwo, Wydarzenia, Życie | 1 komentarz »

Będzie dobrze

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu kwiecień 2, 2007

Takim zdaniem często reaguję, kiedy mam kłopoty, albo ktoś mi opowiadał o swoich. Ostatnio uświadomiłem sobie co to wszystko dla mnie znaczy.
Chodzi o to, że nawet jeśli teraźniejsza sytuacja jest zła to z biegiem czasu będzie się ona zmieniać i nawet jeśli teraz dzieje się źle to w końcu przestanie. Tym samym teraz możesz przeznaczyć, by jutro było lepsze, pomimo tego, te dzisiaj jest źle.
Przykład: wczoraj przeleciałem nad rowerem i na czole nie mam kawałka skóry, a dodatkowo uderzenie było na tyle silne, że mięśnie karku bolą i to bardzo, jednak jestem świadomy, że za jakiś czas skóra się zrośnie, mieśnie się zregenerują i będę żył dalej. Tym samym szkoda czasu na stękanie i działam dalej, może trochę inaczej z powodu kontuzji, ale dalej do przodu!

Opublikowany w Niezidentyfikowane, Przemyślenia, Życie | Zostaw Komentarz »

To COŚ

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 25, 2007

W poszukiwaniu siebie, Daro doszedł do momentu świadomej niekompetencji. Doszedł do sytuacji, kiedy wie, że czegoś mu brakuje i chce to znaleźć.
Uświadomił sobie, że jest więźniem etykietek, które zawładnęły jego umysłem. Etykietka to nie działanie. Jego umysł jest jednak innego zdania. Jednak teraz jestem tego świadomy! TAK. Świadomość opisywana przez De Mello. Moim zdaniem genialne coś. Jedna wielka informacja zwrotna.
Jednak to coś, czego poszukuje Daro jest tym, co różni etykietki od działań. Nie jest to mówienie, jest to działanie. Jak działa Daro, kiedy działa? Wykonuje pierwszy krok, a potem dopiero myśli o drugim. Technika pierwszych kroków. Każdy jest pierwszym i jest tylko on. Jedna rzecz na raz.
Ciekawe.
Dzięki wyjściu do trzeciej pozycji percepcyjnej, gdzie jest “ja” bez emocji, uczuć i etykietek i obserwacji “mnie”, czyli Daro znalazłem możliwość zmiany. Sam.
Ciekawe.

Opublikowany w Filozofia, Niezidentyfikowane, O mnie, Przemyślenia, Życie | Zostaw Komentarz »

Świadomość i zmiana

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 22, 2007

Czym jest? Obserwacją siebie, zauważaniem tego co się z Tobą dzieje. To wystarczy, by się zmienić, bo jedynie, kiedy jesteś świadomy siebie wiesz co robić, by się zmienić. I możesz to zrobić samodzielnie, bez wielu drogich trenerów, pomocników, leków, alkoholu, narkotyków, magii czy czegokolwiek innego. Bądź świadomy tego co się dzieje, pozwól, by przeminęło. Wtedy pojawi się zmiana.
Ważną rzeczą jest rozgraniczenie pomiędzy wiedzą a świadomością. To, że wiesz o tym, że warto żyć chwilą nic nie znaczy, kiedy cały czas jesteś zajęty czym innym. Co innego kiedy uświadomisz sobie piękno życia stojąc na krawędzi jego utraty. Wtedy jesteś świadomy. Inny przykład to czytanie i robienie. Czytanie to wiedza, robienie to świadomość. Czytanie Kamasutry, a seks to zupełnie inne doświadczenia. Pierwsze daje wiedzę, drugie jest świadomością.
Niestety obecne społeczeństwo gloryfikuje wiedzę odcinając ludzi od świadomości. Pewnie dlatego, że człowiek świadomy jest wolny i nie można go kontrolować. Sam o sobie decyduje w każdej dziedzinie życia. Jest wolny od wszelkich powiązań i etykietek. Cieszy się z towarzystwa będąc od niego niezależnym. Do szczęścia nie potrzebuje kompletnie nic. Szczęście to wolność.
Nie jest też uzależniony od sukcesów, pochwał i gloryfikacji. Tym samym jest odporny na doły, depresje, dezaprobatę itp negatywne stany, które są często powodowane jedynie brakiem sukcesów. Jest uczuciowo wolny. Nie oznacza to jednak, że jest bez uczuć. Jest ich świadomy, pozwala im trwać. Jednak nie wpływają one na to co się z nim dzieje, ponieważ dotyczą one ciała, “mnie”, a “ja” jest nieokreślone. Mówisz “Jestem przygnębiony, smutny, wesoły, podekscytowany”. Ty jesteś? Ty jesteś jedynie sobą. Człowiekiem. Reszta jest tym, co Cię spotyka. Oddziel “ja” od “mnie”.
Jeśli chcesz więcej wskazówek przeczytaj “Przebudzenie” Anthony’ego De Mello.
Obudź się!

Opublikowany w Filozofia, Książki, Niezidentyfikowane, Przemyślenia, Życie | Zostaw Komentarz »

Zwierzęca motywacja, dziecięca i racjonalizm dorosłego człowieka

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 19, 2007

Jest sobie Fredek. Fredek jest kotem maści brązowej. Na stópkach ma białe plamki. Fajni Państwo, którzy opiekują się Fredkiem mieszkają na parterze i zostawiają otwarte okno, a że dodatkowo zrobili kładkę i Fredek może spokojnie wyjść podziwiać okolicę. Jednak okolica jest “pod psem” jak to mówi kot i nie opłaca się wychodzić. Fredek wie co mówi, bo kiedyś wychodził i próbował polować. Próbował, ale mu nie wychodziło, bo ptaki były wredne i nauczyły się latać, a myszy takie małe, że nawet nie opłaca się po nie ruszać. I jeszcze te dzieci, które ciągną za ogon … Fredek idzie żeby coś do jedzenia dostać, a one ciągną za ogon. Tak jest za każdym razem. Ale Fredek właśnie zauważył jakieś dziecko i poszedł sprawdzić, czy nie ma czegoś do jedzenia …

Kot
Widziałeś kiedyś takiego kota? NIE. Zwierzęta mają genialny zasób działania bez powodu, kiedy tylko nadarza się okazja. Kot idzie ulicą, a kiedy zobaczy gołębia zaraz się czai, skrada i atakuje. Gołąb ucieknie, idzie dalej w swoją stronę. Wykorzystuje każdą sytuację. Takie podejście do świata mają wszystkie zwierzęta. Nawet homo sapiens sapiens. Tyle, że człowiek nabywając dar świadomego myślenia często za bardzo się w nim pogrąża. Jako łysa na większości ciała małpa masz zwierzęce cechy, jednak, kiedy jesteś człowiekiem i myślisz nie możesz być zwierzakiem. Co ciekawe do 5 – 7 roku życia masz tą strategię, bo, zgadnij, jesteś małą, łysą małpką, która nie wie co to znaczy myśleć, mieć doła, albo analizować sytuację. Potem uczysz się myśleć, liczyć, ile ciulbinderków jest w DNA i ile nóg ma pantofelek, a przy okazji zapominasz jak beztrosko i genialnie szybko nauczyłeś się przez 5 lat języka polskiego, często pisania, jeszcze częściej czytania, rysowania, obsługi widelca, gry video, komputera, łopatki i foremek w piaskownicy, jazdy na rowerze i życia na tej planecie. To wszystko w 7 lat nim poszedłeś do szkoły. Kiedy ją skończysz po 10 latach bez studiów nauczysz się mniej niż przez te 7 lat, a mogę się założyć, że przez ten czas będziesz sie stresował dołował i mało kiedy dobrze bawił przy “nauce” o pantofelku.
Jednak tak się dobrze złożyło, że teraz masz świadomość tego co się dzieje i możesz to zmienić i wykorzystać. Jak? Na to pytanie odpowiedz sobie sam. Jesteś do tego najbardziej kompetentny, bo najlepiej siebie znasz i najlepiej wiesz co zmieniać, by osiągnąć skuteczną i długotrwałą zmianę.
Kilka wskazówek. Zobacz na National Geographic czy Animal Planet kilka programów przyrodniczych. Wyjdź na podwórko i zobacz co robią okoliczne koty i psy. Przypomnij sobie, kiedy byłeś takim zwierzakiem, jak się wtedy czułeś, co myślałeś, jak się zachowywałeś. Idź na plac zabaw, w okolice piaskownicy, ciesz się chwilą na świeżym powietrzu i obserwuj małe dzieci jak się bawią i uczą poruszania, chodzenia. Genialną okazję masz kiedy masz własne dziecko i możesz je obserwować cały czas, kiedy tylko chcesz. Pamiętaj jednak, by robić to mądrze i poza obserwacją działać i kalibrować rezultaty.
Jest to dla Ciebie genialna szansa na potężną strategię motywacyjną. Możesz ją odkryć jeśli tylko chcesz.
Baw się tym i ucz.

Opublikowany w NLP, Przyroda, Życie | Zostaw Komentarz »

Dopasowanie i prowadzenie

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 19, 2007

Rozmowa
Jedna z najważniejszych zasad NLP, która ma zastosowanie zawsze kiedy jesteś z kimś.
Prawdą jest to, że ciągnie swój do swego i ludzie lubią podobnych sobie. Dlatego dresy są z dresami, metale z metalami itd. To jest dopasowanie. W subkulturach jest ono na poziomie muzyki, ubioru, spędzania wolnego czasu w podobny sposób. Zaznaczam, że biznes jest też subkulturą. takie dopasowanie jest długofalowe i potrzebne kiedy chcesz się zmienić na dłuższy czas. Kiedy wejdziesz między wrony kracz jak i one. Nawet jeśli jesteś wilkiem.
Kiedy jesteś z jedną osobą, dajmy na to w czasie rozmowy dopasowujesz się indywidualnie. Robisz to przyjmując podobną postawę ciała, synchronizując oddech, używając podobnych słów, a na głębszych poziomach jeszcze kilku rzeczy, które nie są aż tak ważne, choć przyznam dodają smaczku. Najlepszą metodą poznania tego jest praktyka. Kiedy będziesz w najbliższym czasie rozmawiał z kimś, kogo bardzo lubisz i umiecie przegadać długie godziny zaobserwuj jak nawzajem się do siebie dopasowujecie. Jednocześnie, kiedy rozmowa się nie klei również sprawdź co się dzieje. Potem spróbuj się dopasować ciałem do drugiej osoby. Usiądź, albo stań, jeśli stoicie, podobnie, ułóż ręce w podobny sposób. Dostosuj tempo swojego głosu do tempa rozmówcy. Co się zmieniło?
Rób to z finezją i baw się efektami. Finezja znaczy umiar i wyczucie. Wyczucie znaczy powoli do celu. Twoja podświadomość doskonale wie co ma robić, ale warto jej pomóc. Zmieniaj jedną rzecz w postawie co kilkanaście, kilkadziesiąt sekund. Ton głosu zmień też stopniowo, a na pewno po wypowiedzi twojego rozmówcy.
Tyle wskazówek. Teraz działaj, zrób to, by mieć doświadczenie, bo dopiero kiedy sam to zrobisz będziesz wiedział o co w tym chodzi.
Powodzenia

Opublikowany w NLP, Życie | Zostaw Komentarz »

Żyć dla siebie

Opublikował/a Darek Sadowski w dniu marzec 15, 2007

Żyjesz w społeczeństwie otoczony przez tabuny ludzi. Są Twoimi rodzicami, dziećmi, rodziną, przyjaciółmi, nieznajomymi. Każdy z nich ma wizję na temat tego kim jesteś i do czego dążysz. Każdy uważa, że ma rację. Jednak to ty decyzja zawsze należy do Ciebie.
Niestety część ludzi decyduje się na spełnianie marzeń innych. Bardzo często jest to widoczne w relacji rodzic – dziecko, kiedy dobre dziecko słucha starszych, bo oni wiedzą lepiej jak można zrobić karierę i lepiej wiedzą co jest najlepsze dla ich dziecka. Smutne, ale prawdziwe. Jednak taka postawa ma taki szkopuł, że kiedy się realizuje marzenia innych brakuje miejsca na własne, a może się zdarzyć, że chce się być super dobrym i realizować marzenia kilku osób na raz.
Z własnego doświadczenia wiem jak to jest realizować marzenia dwóch osób na raz. Wygląda to tak, że jakieś 25% energii jest poświęcana na pierwsza ścieżkę, 25% na drugą, a pozostałe 50% to rozterki i zastanawianie się czego się na prawdę chce. Jest to kiepska strategia, bo para idzie w gwizdek. Dużo szumu i gadania, a mało rezultatów. Dodatkowo szarpany styl życia i skakanie z jednego do drugiego życia powoduje, że trudno się za cokolwiek zabrać na poważnie i to skończyć z dobrym efektem.
Jednak kiedy się przekroczy granicę i cała energia pójdzie w stronę tego co Cię kręci i interesuje jest genialny power, bo wiesz, że Ci się uda, że możesz wszystko i osiągniesz sukces. Dziecięca radość rozwoju i nauki pcha Cię do przodu i dobrze się czujesz nawet kiedy robisz więcej niż jesteś w stanie znieść, bo jest to Twoje życie i Twoja pasja. Jak mawia Anthony Robbins jest to ŻYCIE z PASJĄ. Takiego też Ci życzę, byś robił to co kochasz.
Żyj z pasją i baw się!

Opublikowany w Życie | Zostaw Komentarz »